Life, Medicine
comments 2

Twitter zamiast szkoły medycznej?

TwitMedyk(1)

Kiedyś były tylko wykłady w starych salach obitych boazerią, ze stołem do sekcji zwłok na dole i stromymi rzędami ławek aż pod sufit. Siedzenie z nosem w książkach, zakuwanie, zdawanie, zapominanie. Potem przyszedł czas na kliniki, chodzenie dużą grupą za jednym lekarzem, zostawanie po godzinach na oddziale, żeby poćwiczyć badanie, wieczorem kółka naukowe, żeby coś wpisać na CV. Brzmi znajomo? A co gdyby Twitter nauczył Cię jak być dobrym lekarzem? 140 znaków zamiast 140 stron książek. Możliwe, że stanie się to rzeczywistością.

W Wielkiej Brytanii przez ostatnie 4 lata zaczął rozwijać się nowy nurt nauki medycyny nazywany #FOAMed czyli Free Open Access Medical Education. Składają sie na niego blogi, podcasty, strony interetowe, ale również wiele różnych form działalności na Twiterze.

Sama zaczęłam używać twitera w czasie kiedy aplikowałam na medycynę i od tamtej pory poznałam wiele ludzi, którzy są na tym samym etapie co ja. Za dwa tygodnie, wszyscy tego samego dnia zaczynamy naszą pierwszą pracę i mamy już własną małą grupę wsparcia, do której napewno będę często zaglądać.

Od dawna na przykład działa hasztag #teamnightshift gdzie wymieniamy się wrażeniami z nocnych dyżurów, czasem narzekamy, czasem wysyłamy sobie zdjęcia wschodu słońca ze szpitalnego okna, a czasem mówimy o tym, jak bardzo nam się chce spać. I fajnie jest wiedzieć, że gdzieś daleko jest ktoś kto w tym samym czasie pracuje i poda Ci wirtualny kubek gorącej kawy.

Przez te lata na Twiterze ukazało się wiele inicjatyw, które przyczyniły się do tego, że nadal kocham medycynę i żę zdałam egzaminy końcowe. Oto niektóre z nich:

@TwitJournalClub

Co dwa tygodnie w niedzielny wieczór spotykamy się na twiterze, żeby omówić jeden artykuł naukowy, zwykle na ciekawy, czasem kontrowersyjny temat. Tytuł publikacji jest podawany zwykle z dużym wyprzedzeniem, jedna osoba prowadzi dyskusję i potem opisuje nasze wnioski na blogu. Czasami do rozmowy dołączali się sami autorzy publikacji, a zwykle omawiamy rzeczy dużego kalibru. Typu NEJM czy BMJ. Dyskusja jest zwykle dość nieformalna i można ją tylko obserwować jeśli ktoś nie chce brać udziału.

@twitfrg

Czyli konto, które przyczyniło się do tego, że zdałam egzaminy końcowe. Twitter Finals Revision Group for Medical Students to konto prowadzone przez 4 młodych lekarzy, którzy zmieniają się co roku i pomagają młodszym kolegom przygotować się do życia jako junior doctors. Raz w tygodniu odbywa się tweetchat w formie dyskusji na temat danego case’u. Wszystko odbywa się na żywo i ma na celu symulowanie prawdziwej konsultacji medycznej. Na początku jest krótki wstęp, gdzie wszyscy uczestnicy się przedstawiają i podawane są podstawowe informacje na temat pacjenta np:

Moje tłumaczenie: “Pracujesz na dyżurze jako stażysta na SORze. 65 letnia Ania przyszła na oddział z kaszlem. Pielęgniarka prosi, żebyś zobaczyła ją jak najszybciej, bo nie wygląda dobrze.”

Uczestnicy czatu zadają pytania, a prowadzący odpowiada za pacjenta oraz podaje wyniki badań, o które proszą uczestnicy. Zadaniem wszystkich jest nie tylko dojście do diagnozy, ale też sformułowanie planu działania, lub poproszenie o pomoc jeśli sytuacja przerasta ich kompetencje. Brzmi jak dobra zabawa, prawda?

@Radiopaedia.org

To konto, które warto śledzić nawet jeśli nie jesteś aspirującym ortopedą. Idea jest prosta: jedno zdjęcie (rentgen, tomografia, rezonans magnetyczny, USG), jedno pytanie i jedna odpowiedź. Dobry sposób na podszkolenie oka przy małym wysiłku. Tyle wygrać.

Say hello to TwitMedyk

Postanowiłam, że założę konto TwitMedyk, na którym będę organizowała twitchaty na różne medyczne tematy. Wiem, że egzaminy w Polsce wyglądaja inaczej niż w UK, ale z tego co się orientuję to w LEKu jest wiele pytań gdzie trzonem jest opis krótkiego przypadku pacjenta. Tematy na które będziemy rozmawiać będą polegać na dyskusji jednego zagadnienia na przykładzie takiego Case’u. Pytanie brzmi: czy chcesz zaangażować się w coś, co nie zagwarantuje Ci kolejnej piątki w indeksie, nie przyniesie uznania profesora od kardiologii, czy plakatu na konferencji międzynarodowej, ale przyczyni się do tego, że będziesz bardziej świadomym i możliwe, że lepszym lekarzem? Kliknij follow, zaproś znajomych i czekam na pierwsze tematy, jakie chcielibyście omówić. A pierwszy twitchat juz w przyszłym tygodniu.

Jeśli Twoja odpowiedź brzmi tak, to zapraszam na TwitMedyk. Zaproście znajomych studentów medycyny czy młodych lekarzy. Im będzie nas więcej, tym lepsza zabawa. 

Kiedy oglądałam ostatnio nowe zdjęcia z Plutona pomyślałam sobie, że lekarzami powinni zostawać tacy ludzie jak astronauci. Potrzeba nam entuzjazmu, ciekawości, ciągłej chęci odkrycia i nauczenia się czegoś nowego. Kto się spodziewał, że na Plutonie zobaczymy formacje w kształcie serca? A czym jeszcze zaskoczy nas medycyna? Przekonajmy się sami.

Filed under: Life, Medicine

by

Nazywam się Małgosia Frej i piszę blog o życiu: moim i świata, który mnie otacza. Moje wpisy to głównie reportaże z podróży, przemyślenia na tematym które mnie poruszają oraz wycinki z mojego życia i pracy jako młody lekarz w Szkocji.

  • Kasia Gryczana

    Super, dołączam! Wprawdzie jestem dopiero po pierwszym roku (a właściwie jeszcze go nawet nie zaliczyłam, bo przede mną poprawka :D), ale pomysł bardzo mi się podoba. Nie miałam pojęcia, że istnieją takie alternatywne źródła wiedzy medycznej!

  • https://annamboland.wordpress.com/ Anna Maria Boland

    “Kiedy oglądałam ostatnio nowe zdjęcia z Plutona pomyślałam sobie, że lekarzami powinni zostawać tacy ludzie jak astronauci. Potrzeba nam entuzjazmu, ciekawości, ciągłej chęci odkrycia i nauczenia się czegoś nowego.” Małgosiu, to takie mądre słowa. Takich lekarzy jak Ty potrzeba światu. Mam nadzieję, że wiele osób dołączy się do Ciebie i zarazi Twoją ciekawością i chęcią rozwoju. Jesteś niesamowicie fajną kobietą.