Month: July 2015

blog o medycnie

Pamiętnik młodej lekarki — pierwszy dzień pracy

Poszłam wczoraj wcześnie spać. Przygotowałam sukienkę i żakiet, dwa czarne długopisy. Na śniadanie odgrzałam pain au chocolate i zjadłam banana. Autobus nr 24 zawiózł mnie do szpitala, prawie nowego, położonego na obrzeżach Edynburga na drodze w Pentland Hills. Nie zbadałam dziś żadnego pacjenta, nie uratowałam żadnego życia. Nie było czasu na heroizm. Trochę papierkowej roboty i duża doza inspiracji. Kiedyś pisałam o tym, że inspiracja to nadużywane słowo. Zwłaszcza w czasach idealnego życia, które z zapałem udajemy i kreujemy na Instagramie, naszych blogach i lekko-prześwietlonych zdjęciach na Pintereście. Inspiracja powinna motywować do działania, przemawiać do naszych głęboko zakopanych pokładów siły i idealizmu, które popchną do zrobienia pierwszego kroku. Animować w nas pragnienie do bycia lepszym. Ciekawa jestem czy to prawda, że ideały i wartości kształtują się w nas w młodym wieku. Czy teraz jest czas, kiedy najbardziej wierzymy w to, że nasze życie może zmienić coś na świecie? Naiwność młodości, brak doświadczenia, które weryfikuje nasze cele? Wierzenie, że nawet jako trybiki w wielkiej maszynie, jesteśmy w stanie zmienić tory jej biegu. Nawet o milimetr, ale …

W trek Torres del Paine day 1 (6 of 17)

Znów wędrujemy ciepłą ziemią. Trasa W cz.I.

Podobno, nawet jeśli widziało się już Yosemite i Yellowstone, Torres del Paine robi wrażenie. My widzieliśmy tylko Tatry Szkocję i trochę Norwegii, więc nie dziwiłam się za bardzo, że całą trasę W przeszliśmy z opadniętymi szczękami. W kompletnym zachwycie. Wszyscy nas ostrzegali, że to Patagonia, że wiatr nas zdmuchnie z powierzchni ziemi, że nie ma zasięgu telefonicznego, a pod koniec marca już chodzi niewielu turystów i można się spodziewać śniegu na szlaku. Ale my, dzielni i odważni (not) na przekór losowi i bogom pogody zdecydowaliśmy się na wejście na szlak. Debata na temat czy iść z zachodu na wschód, czy odwrotnie nie ma końca. Forumowicze nie mogą dojść do konsensusu i jak to Szkoci mówią ‘jury is still out’ który sposób przejścia trasy jest lepszy. My szliśmy z zachodu na wschód. Następnym razem poszłabym w drugą stronę dla porównania. Tak, mam nadzieję na drugi raz. Tym bardziej, żę nasze plany były dość płynne i nie zobaczylismy całego W. Po komunalnym śniadaniu w drewnianej budzie na Campamento Las Carretas i słuchaniu o horrorach z myszami w …

photo-1422207134147-65fb81f59e38

Zrobiłam sobie prezent

3…2…1…start. Witajcie na nowym blogu Małgo Frej. Zastanawiałam się, czy to ma sens, czy dalej pisać, dlaczego to robię i najważniejsze: dla kogo. Czy chcę być drugim Halo Ziemia, czy Riennaherą, czy bardziej może Nieśmigielską? I wiecie co? Poszłam na spacer i nie pozwoliłam sobie wyjąć telefonu z kieszeni aż do kolejnego skrzyżowania. Dzięki tym parunastu minutom na spokojne zebranie myśli w głowie doszłam do oczywistego wniosku na temat blogowania. To moje miejsce. Zbieram tu swoje myśli, czasem chcę na jakiś temat krzyczeć a jedyną osobą, która słucha jest klawiatura. Chcę mieć miejsce, gdzie mogę posiedzieć i poukładać myśli, wyrównać rachunki sama z sobą. Chcę wchodzić w pewne tematy głębiej, starać się zrozumieć, popełniać błędy i z perspektywy czasu to zauważać. Bez dbania o to, czy to, co piszę jest poczytne. Kiedy ktoś mnie pyta czym się zajmuję, odpowiadam, że jestem lekarzem, a nie blogerem. I niech tak zostanie. Nie wiem, czy komukolwiek mówiłam o tym tu na forum, ale mój dziadek był pisarzem. Nie na pełen etat, po godzinach pracy w fabryce płaszczy i …

DCIM100GOPRO

Kayak en Patagonia: Praktyczne informacje

Przygotowania wyjazdu do Patagonii zajęły nam więcej czasu niż sam pobyt na południu Chile. Z perspektywy czasu i z doświadczeniem, które już teraz mamy, szykowaliśmy się trochę na wyrost. J twierdzi, że mieliśmy super szczęście co do pogody, ale nie można było tego przewidzieć. Poniżej spisałam wszystkie informacje co do spływu kajakowego w Torres del Paine, włącznie z kosztem i sprzętem, który ze sobą wzięliśmy. Pływanie kajakiem to bardzo szlachetny sposób poruszania się po terenie. Może być bezszelestny i cichy, nie odstrasza zwierząt, nie produkuje spalin i zużywa tylko energię naszych mięśni. Pozwala zobaczyć piękno Patagonii z zupełnie innej perspektywy niż wydeptane szlaki górskie. Przy tym, kiedy płynie się po spokojnej rzece, praktycznie jesteś niesiony przez naturę, od czasu do czasu tylko współpracując. Kajak jest na tyle przestronny, że pomieści jedzenie i nawet sprzęt do spania. Kilkudniowa wycieczka jest dla mnie wymarzonym sposobem na spędzenie czasu w Patagonii, tym bardziej że jej rzeki i jeziora polodowcowe są chronione przez Chilijskie władze i tylko określona ilość ludzi może być w wodzie w danym okresie. W czasie jednodniowego …

Warszawa january 2015 (22 of 23)

Emigracja: życie w rozkroku?

Mimo tego, że wyjechałam zupełnie na swoich warunkach, czasem czuję się jak na wygnaniu. Noszę w sobie poczucie straty. Tych letnich kilogramów truskawek i czereśni. Wieczorów z otwartym oknem na Królewskiej i bolącego brzucha od żartów mojej siostry. Upalnych dni i wieczornych burz. Kabanosów na wyciągnięcie ręki. Szczekania psów wieczorem, kiedy zasypiam. W Edynburgu nie szczekają. Emigracja w młodym wieku to coś innego niż wyjazd po trzydziestce. W Polsce zostawiłam nie tylko rodzinę, przyjaciół i swój pokój, ale też lata nastoletnie, beztroskę liceum i dzieciństwo. Czasy, które nigdy nie wrócą, a z każdym rokiem są coraz bardziej idealizowane w mojej pamięci. Kiedyś myślałam, że żyję w ciągłym rozkroku. Między Polską a Szkocją, między rodziną a pracą, między jedną częścią mnie, która kocha medycynę, a drugą, która chce pojechać na Antarktydę i spać w namiocie pod zielonym światłem Zorzy Polarnej. Tak już się złożyło, a ja z czasem się do tego przystosowałam. Człowiek jest w stanie przystosować się do prawie wszystkiego. Kiedy w mediach jest mowa o Polakach, o emigracji, o tej homogenicznej szarej grupie ludzi, która …

TwitMedyk(1)

Twitter zamiast szkoły medycznej?

Kiedyś były tylko wykłady w starych salach obitych boazerią, ze stołem do sekcji zwłok na dole i stromymi rzędami ławek aż pod sufit. Siedzenie z nosem w książkach, zakuwanie, zdawanie, zapominanie. Potem przyszedł czas na kliniki, chodzenie dużą grupą za jednym lekarzem, zostawanie po godzinach na oddziale, żeby poćwiczyć badanie, wieczorem kółka naukowe, żeby coś wpisać na CV. Brzmi znajomo? A co gdyby Twitter nauczył Cię jak być dobrym lekarzem? 140 znaków zamiast 140 stron książek. Możliwe, że stanie się to rzeczywistością. W Wielkiej Brytanii przez ostatnie 4 lata zaczął rozwijać się nowy nurt nauki medycyny nazywany #FOAMed czyli Free Open Access Medical Education. Składają sie na niego blogi, podcasty, strony interetowe, ale również wiele różnych form działalności na Twiterze. Sama zaczęłam używać twitera w czasie kiedy aplikowałam na medycynę i od tamtej pory poznałam wiele ludzi, którzy są na tym samym etapie co ja. Za dwa tygodnie, wszyscy tego samego dnia zaczynamy naszą pierwszą pracę i mamy już własną małą grupę wsparcia, do której napewno będę często zaglądać. Od dawna na przykład działa hasztag …

Moma Hells Kitchen and Flatiron New York Blog Advice (38 of 38)

Urlop menstruacyjny — głupota nie boli

Niektórzy ginekolodzy w Polsce i podobno nawet w Londynie zaproponowali urlop menstruacyjny – śmieję się z tego, bo każda informacja pochodząca z zachodu w polskich wiadomościach dodaje wiele punktów do wiarygodności. Czy paniom należy się dodatkowe pięć dni wolnego każdego miesiąca? Czy to kolejny wymysł feministek? „Silny ból, nieustanne krwawienie, biegunka. Tysiące kobiet w Polsce cierpi w ten sposób przynajmniej dwa dni w miesiącu. Czy powinny móc je spędzić na płatnym urlopie menstruacyjnym?” Pomysł jest moim zdaniem niedorzeczny z wielu powodów. Pierwszy z nich jest taki, że „bolesna miesiączka” jest zjawiskiem niezwykle subiektywnym. Według przeglądów literatury dotyka nawet do 95% kobiet. Każdy z nas inaczej odczuwa ból i nie ma obiektywnego sposobu ocenienia, czy panią Asię boli bardziej niż panią Hanię. Moja osobista zasada jest taka, że jeśli pacjent mówi, że boli to boli. Nie jest moim zadaniem dochodzenie do prawdy tylko pomoc osobie, która przyszła do mnie z problemem. Ból jest odczuciem subiektywnym i nie istnieją obiektywne metody jego kwantyfikacji. Obfita miesiączka jest również terminem nieprecyzyjnym. W książkach obfitość krwawienia miesiączkowego jest podawana jako …

Kayaking in Torres del Paine in Patagonia (18 of 29)

Kajakiem przez Torres del Paine

Naszym celem w Patagonii było przejście przez Torres del Paine, spędzenie pięciu dni w górach, jedzenie tylko tego, co niesiemy ze sobą na plecach. Niezależność, spokój i myślenie tylko o tym, żeby zrobić kolejny krok do przodu. Trasa, którą chcieliśmy przejść nazywana jest trasą W ze względu na swój kształt. Spędziliśmy całe godziny nad mapą planując czy przejść ją ze wschodu na zachód czy odwrotnie, w których miejscach zatrzymać się na nocleg i którego dnia zrobić podejście pod sławne granitowe wieże od których park bierze swoją nazwę. Dlaczego zrezygnowaliśmy z naszych początkowych planów i zmieniliśmy zdanie w ostatniej chwili? Po śniadaniu z widokiem na fiord założyliśmy plecaki i poszliśmy do Puerto Natales, żeby znaleźć miejsce, gdzie będziemy mogli wypożyczyć namiot. Zdecydowaliśmy się nie brać całego sprzętu ze sobą, żeby móc jechać tylko z bagażem podręcznym. Trafiliśmy na wypożyczalnie niedaleko rynku miejskiego. Po krótkiej rozmowie z Lesley, która pochodzi z Meksyku i jest współwłaścicielką Hello Patagonia, okazało się, że następnego  dnia planują spływ kajakowy w Torres del Paine. Poza pięcioma dniami w górach, gdzie mieliśmy spać pod …

Flying from Santiago to Punta Arenas (6 of 10)

Travelogue Chile: Lot nad Andami, Patagonia i Puerto Natales

Patagonia — kraina gigantów, jałowych rozciągających się w nieskończoność stepów i poszarpanych iglic szczytów górskich na horyzoncie. Opuszczona i surowa. Nadal rzeźbiona przez lodowce, wiatr i wodę. Marzenie tych, którzy tęsknią za odludziem i których wzywają takie miejsca jak Antarktyda czy Alaska. W tym mnie. Wyjazd do Patagonii nie był dla nas oczywisty. Po kupnie biletów do Chile nie mogliśmy się zdecydować w jaki sposób najlepiej wykorzystać te dwa tygodnie. Chile ma tyle do zaoferowania, że naprawdę wybór jest bardzo trudny. Rozważaliśmy opcje zobaczenia wszystkiego, włącznie z północnymi pustynnymi rejonami (pustynia Atacama), wulkanami i fiordami w środkowej części Chile i kończąc na południu w Patagonii czy nawet Tierra del Fuego. Zanim wyjedziemy, zwykle siadamy razem z J’em i zastanawiamy się, jak wyglądałby idealny dzień na danym wyjeździe. Rozpisujemy w procentach, na czym nam zależy: na naturze, jedzeniu, kulturze, poznaniu nowych miast? W Chile moim marzeniem było odosobnienie, samotność i bycie blisko natury. Czas na to, żeby się zachwycić i poczuć małą częścią wielkiego świata. Udało nam się odpędzić myśl, że nigdy już nie będziemy mieli szansy wrócić …

graduation-5860 (1 of 1)-2

Jak to jest skończyć Hogwart?

Za miesiąc kończę 27 rok życia, takie rzeczy nie powinny mnie już chyba obchodzić. Ale w dniu wręczenia dyplomów uśmiech nie schodził mi z ust (metaforycznie, praktycznie mam raczej resting bitch face). Kiedy kończyłam pierwsze studia, czułam jakąś tam dumę, ale bardziej miałam poczucie, że kończy się coś, co i tak za długo już trwało. Chciałam studiować medycynę, wiedziałam już, że czeka na mnie ciepłe miejsce w szkole medycznej w Glasgow i nie mogłam się doczekać. Moje pragnienie studiowania medycyny jest jedną najmniej racjonalnych rzeczy w moim życiu. Nie wiem, skąd się wzięło. Próbowałam je zagłuszyć, wyrzucić z mózgu, tłumaczyć sobie, że jestem artystką w sercu, a nie jakimś odtwarzaczem faktów. Zapierałam się rękami i nogami, a z drugiej strony nie mogłam przestać o tym myśleć. Teraz z perspektywy czasu podejrzewam, że była to gra mojej przerośniętej ambicji. Wiedziałam, że na medycynę trudno się dostać, więc musiałam dopiąć swego. Nadal nie tłumaczy to jednak, dlaczego mam uśmiech na twarzy o 4 rano w środku nocnego dyżuru na noworodkach i tęsknie za szpitalem w czasie wakacji. …