Month: June 2015

Nie bądź potworem, lekarzu!

Lekarze i pielęgniarki są zajęci, nikt nie ma na nic czasu, służba zdrowia jest niedofinansowana. Czy w takich warunkach jest jeszcze miejsce na życzliwość? Czy to fanaberia, o której powinniśmy zapomnieć i zająć się poważniejszymi sprawami a zamiast dziękuje i proszę wydawać krótkie polecenia i liczyć na posłuszeństwo pacjenta? Nie bądź potworem, lekarzu! Ostatnio w warszawskich tramwajach pojawiły się reklamy w humorystyczny sposób opisujące różne rodzaje aspołecznych zachowań podróżujących. Są Ci, którzy rozmawiają za głośno przez telefon, ci, którzy nie wypuszczą cię z tramwaju na przystanku, bo zastawiają swoją osobą przejście. Pomyślałam, że można by stworzyć taki wykaz zachowań lekarzy i innych pracowników służby zdrowia. Będąc teraz w Polsce, parę razy musiałam udać się do lekarza i mimo tego, że były to wizyty prywatne spotkałam się z kompletnym brakiem życzliwości i miłego traktowania. Czy wymagam za dużo? Czy Polacy są naturalnie mniej życzliwym narodem niż Brytyjczycy i z tego wynika tak częste niemiłe traktowanie w polskiej służbie zdrowia? Czy w gabinecie lekarskim powinnam liczyć jedynie na rzetelne informacje a grzeczność lekarz ma prawo zostawić za …

IMGP8041

O miłości i małżenstwie

Nie wiedzieliśmy, w co się pakujemy. Skąd mogliśmy wiedzieć. Dzisiaj wiemy o sobie dużo więcej, ale i tak cały czas J mnie zaskakuje. Kiedy przestajemy się zaskakiwać i stajemy się dla siebie nawzajem zupełnie przejrzyści i przewidywalni, kończy się zakochanie. Bo miłość to coś zupełnie innego. Pięć lat temu myślałam, że wiem, czym jest miłość. Miałam swoją definicję: miłość to decyzja, zobowiązanie wobec drugiej osoby, że zawsze będę pragnęła jego szczęścia, stawiała jego potrzeby przed swoimi. Teraz wiem, że mimo tego, że zaznałam miłości to nadal jej nie znam do końca. Zmieniam się razem z nią, razem z nim. Dorastamy, a z tym procesem dorasta nasza miłość. I codziennie może znaczyć coś innego. Nie ma potrzeby ograniczać jej definicjami. Po prostu jest. My jesteśmy. I mimo tego, że po pięciu latach jest to dla mnie tak oczywiste, jak wschód i zachód słońca, to brakuje mi oddechu na myśl, że to się może zmienić. Małżeństwo to szaleństwo. Statystycznie coraz częściej skazane na niepowodzenie. Czasem się mówi, że to coś przeciwko ludzkiej naturze i zupełnie się z …

Dlaczego akcja googlehack tak na mnie wplynela

Dlaczego akcja GoogleHack dotycząca samobójstwa tak na mnie wpłynęła?

Tattwa spytała, czy teoretyzuje. Chciałabym odpowiedzieć, że tak, ale nie byłaby to prawda.   Po przeczytaniu apelu Jana Favre i tekstów, które powstały w wyniku akcji GooleHack “Stop Samobójcom”, która miała polegać na utrudnieniu ludziom znalezienia w Google stron na temat sposobów zabijania się, poczułam, że coś jest z tym nie tak, że tak nie można. Akcja została przyjęta ciepło i z wielkim entuzjazmem przez wielu ludzi i sama dostrzegam jej dobre intencje. Jednak przeczytanie tego pierwszego wpisu Janka spowodowało lawinę myśli, które towarzyszyły mi w najczarniejszych momentach. Z perspektywy paru dni, które celowo przeczekałam nic nie pisząc na blogu, żeby ochłonąć, postaram się wytłumaczyć, dlaczego nadal jestem jej przeciwna. Odpowiedzialność za drugiego człowieka Kiedy pisałam mój tekst o depresji spędziłam wiele czasu zastanawiając się, czy publikując go nie sprawie nikomu bólu. Bolące myśli sprawiają, że stajemy się niezwykle wrażliwi na to, co czytamy na bliskie nam tematy. Depresja i odebranie swojego życia są jednymi z najbardziej osobistych tematów, które nie są jeszcze dobrze zrozumiane przez wielu ludzi i często traktowane z brakiem delikatności i taktu. …

Santiago de Chile (8 of 11)

Chilling in Chile : introduction

In March earlier on this year we packed two back packs and boarded a plane to the end of the world. Everybody asked: why Chile? And I answered: why not? The truth is, I believe it was just meant to be that we ended up in Chile this year. Firstly, I found cheap plane tickets. Then I checked the weather forecasts and climate information for Chile and finally, I found this picture. The dates were ideal, I was about to finish my med school exams and we would be off the next day. We just HAD to go. The other side to this story is that I’ve wanted to visit Chile since I fell in love with Isabel Allende’s writing in high school and couldn’t wait to set foot on this preposterously thin strip of land spanning half the length of South America. I’m a romantic like that. We had two weeks to play with and the main aim of the trip was to visit Chilean Patagonia and do a hike in Torres del Paine. …

IMG_0518

Prywata: wolne dni

Nadszedł upragniony czerwiec a wraz z nim wolność. Codzienność przewróciła się do góry nogami i już nic nie każe mi robić. Nie ma nakazów, nie ma zakazów. Poranki są moje, południe jest moje i wieczory należą do mnie. Dni zlewają się w jedną rozciągniętą jak gumka od majtek całość. A ja chodzę jak we śnie, poruszam się powoli i odliczam dni do niewiadomego punktu w przyszłości. Do końca tygodnia? Po co? Przecież kolejne dni będą takie same. Praca to życie Jestem człowiekiem pracy, a brak zajęcia mnie zabija. Tęsknie za szpitalem, za szybkim tempem dnia, kiedy minuty znikają nie wiadomo gdzie, a w dwunastu godzinach zmieści się 20 rozmów z pacjentami, cztery żarty wymienione z pielęgniarką, pół godziny przeznaczone na jedzenie i 5 km przebiegnięte po korytarzach do pacjenta z zatrzymaniem akcji serca. Niczym Hugh Grant w „Był sobie chłopiec” dzielę dzień na części. Budzę się starym zwyczajem koło 6 rano. Ciało nie da się oszukać. Do 8 siedzę w łóżku, czytam wiadomości i załamuję nieproporcjonalnie chude nadgarstki nad stanem rzeczywistym tego świata. Wypijam szklankę …