Month: January 2015

capsule wardrobe (8 of 11)

3 failures and 3 success stories – Minimalism #3

My journey to minimalism is just beginning. I want to focus on developing new habits but these are notoriously difficult to implement in my everyday life. Even though I don’t fully believe in January goals, it seemed like a good place to start to make some major changes in our life. Here is a quick breakdown of my personal failures and successes on the path to a simpler life. Let’s start with personal success stories, shall we? 1. Clothes I reduced my wardrobe by about 80% and currently only wear around 30 pieces of clothing, including shoes. I wrote about it here. Initially I thought it would be a difficult process, but it was surprisingly easy. One day I simply threw everything out from my closet and a chest of drawers and picked the clothes I absolutely loved. The rest had to go. Bonus? I now love getting dressed in the mornings because I am choosing an outfit only from the pieces I love and feel good in. Downside? I donated all the clothes to …

how to be a confident junior doctor

Being a confident doctor

The deadly weapon Picture this: it’s the first day of your new job. You’re wearing a new outfit, your shoes are polished and the collar of your shirt is freshly ironed. You worked very hard to be where you are and you are secretly proud of how far you’ve come. You feel capable. You know you can do a good job. But you also know that if something goes wrong you have the power to end someone’s life. Your pen suddenly became the deadliest weapon. All it takes is one prescription of paracetamol, a moment of forgetfulness when asking about patient’s drug allergies. It’s easy to become paralysed by fear. To over think, over check, over worry. Confidence But you also have to be confident in your own abilities. Your job is to comfort others, to care for them, to tell them that they’re in the best place to get help, when they’re feeling scared and vulnerable. There is no place for incompetence, unless it’s the conscious kind. Unconscious incompetence will be your gravest sin, …

bali ideal two week itinerary 11

Bali – map & practical information.

[vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_column_text]That’s a wrap for my travelogues about our trip to Bali. Here are some thoughts and practical information, hopefully useful for those who are planning to visit Indonesia. Why go to Bali? Bali can be as versatile, as touristy or virgin as you will make it. The tourist industry has discovered it a good 20 years ago, but there are still places frequented only by locals. It’s extremely easy to travel in, with tons of guest houses, hostels and home stays to choose from. What makes Bali really interesting is the mixture of cultures and religions, with Hindu, Christians and Muslims living in harmony. The vegetation is lush and gorgeous, the culture exotic and completely different to Europe, the available activities will please both active and more static travellers. For me it was a perfect starting point to travelling as we’ve never ventured outside of Europe before. I was amazed at the culture, religion, lifestyle, scenery and the range of activities available to make your travel to this other end of the world really …

Warszawa january 2015 (2 of 2)

Blog survey results i.e. why you’re awesome

First of all, a massive thank you to all of you who took part in my blog survey. I read all the responses, and particularly enjoyed reading the free text answers – you totally made my day. I’ve been pondering the direction and purpose of this blog over those first three weeks of January. I hope I have a clearer idea of what I’d like to write about. My first aim is to respect readers’ time. I believe that there is too much distraction in the world already, and the last thing you need is another compelling title leading you to a post empty of any value or content. J asked me recently whether I was seeking fame in this whole blog project. A bit of an embarrassing question, if you ask me. Even if I was seeking fame, I wouldn’t be quick to admit it. Chances are that if this blog of mine had been very good, I would have probably reached some level of fame by now. I gave his questions quite a …

Warszawa january 2015 (23 of 23)

O Polsce

Im dłużej tu mieszkam, tym bardziej idealizuję Polskę. Nie widzę jej szarości tylko czuje ciepło, od momentu wyjścia z samolotu, niezależnie od pogody. Nie pamiętam już, jak to jest mieszkać w Polsce na stałe. Jakie to uczucie, kiedy zima po raz kolejny zaskakuje drogowców, jak to jest słuchać Trójki w drodze do szkoły czy pracy, czy czuć wstyd, bo nie mam drobnych i przez to psuje dzień pani w kiosku. Ostatni raz mieszkałam w Polsce w 2007 roku, w trzeciej klasie liceum. Moja bursa mieściła się na Starówce, przy ul. Długiej. Ściany w kolorze łososia, drewniane podłogi, które trzeba było wiórkować dwa razy w roku i jedzenie na kartki — czasem trudno uwierzyć, że to był już dwudziesty wiek. Nie pamiętam ani jednej złej rzeczy z tamtych czasów. Uczyłam się do matury, byłam zakochana, siedziałam na murku na Barbakanie, jeździłam odwiedzać rodziców w Irlandii i babcie w weekendy. Wypiliśmy w Samych Fusach więcej herbaty, niż wypada się przyznać. Nie piłam wtedy jeszcze kawy, co nie mieści mi się teraz w głowie. W zeszłe wakacje miałam …

download

Bajorko emigracyjne

– Dzień dobry, jestem studentką piątego roku medycyny, czy mogę obserwować Pana klinikę? – Tak, proszę – odpowiada naburmuszony neurolog. – Skąd jesteś? – Z Glasgow University. – But where are you from originally? (ale skąd pochodzisz?), lekka irytacja w głosie. – Z Polski. – Od kiedy tu mieszkasz? – Od 2004 roku. – Jaką specjalizację chcesz robić? – Jeszcze nie wiem, może pediatrię. – Ok, fine. (Ok, dobrze) – odpowiada. Czuję, że nie zrobiłam dobrego wrażenia. Tego typu odpytywanie przechodzę tak często, że już jestem przyzwyczajona. Dlatego na pytanie skąd jestem, odpowiadam z którego uniwersytetu. Dobrze, że tym razem nie spytał kiedy wracam do siebie i czy wiem, że płacę za studia mniej niż inni obcokrajowcy.Czasem mam ochotę oszukać. Powiedzieć, że jestem z Finlandii albo Norwegii i porównać reakcję. Jeszcze parę lat temu taka konwersacja zepsułaby mi humor na cały dzień. Kotwica wstydu, do której istnienia nie chcę się przyznać, może zostać podniesiona jednym głupim pytaniem. A razem z nią cały muł, który zbiera się na dnie zbiornika wodnego o homogenicznej nazwie: Polacy w …

boat

Jestem wolna / Minimalizm #2

Ostatnio popełniłam głupi błąd. Nie ważne jaki, ważne, że był głupi. Będę musiała za niego zapłacić. Nie metaforycznym wstydem, tylko twardą walutą. Zarobioną przez mojego męża i przeze mnie. Z racji tego, że jestem dorosłą osobą, chcę wyciągnąć z tego jakiś wniosek. Dziś w nocy nie mogłam spać, myśląc o moim głupim błędzie. Rano wstałam i przypomniałam sobie, że nie muszę iść do szpitala (ciche hurra). Odwiozłam J do pracy i odgrzałam wczorajsze pain au chocolat z przeceny z Sainsbury’s w mikrofali. Każdy wie, że to najlepszy sposób na udawanie, że jest prosto z piekarni. Smakował jak ciepła tektura. Nie mogłam spać przez to, że zapłacę za swoją głupotę. Wczoraj miałam jeszcze nadzieję, że uda nam się z tego wyjść bez płacenia. Nie jest to ogromna kwota, ale nie jest też mała. Dziura w budżecie zostanie, ale ta w moim ego będzie znacznie większa. Odniosłam talerzyk po tekturowej bułeczce do kuchni i pomyślałam, że prawdopodobnie po raz pierwszy w życiu wiem jak się czują ludzie w sytuacji bez wyjścia. Kiedy stoją przed wyborem: rata kredytu …

Seaweed farms Nusa Ceningan (8 of 33)

Seaweed farms

[vc_row type=”in_container” bg_position=”left top” bg_repeat=”no-repeat” scene_position=”center” text_color=”dark” text_align=”left” top_padding=”5%” bottom_padding=”5%”][vc_column width=”1/1″][vc_column_text] I am almost there with my Balinese travelogue, I promise! Here is a quick review of what I’ve written to date, in case you’d like a quick recap: Introduction and our first night in Kuala Lumpur in Malaysia, where we ate dinner in Chinatown and became friends with a taxi driver Ubud the Royal town of Bali, my own version of Eat, Pray Love. Seriously. Visiting Ulun Danu temple, the iconic water temple in Northern Bali and a quiet afternoon by the lake. Cock-fighting and waterfalls i.e. Balinese countryside in Munduk. How I spent a day with an old artist from Ubud i.e. batik class Praying for my life on a speed boat from Sanur to Nusa Ceningan and introduction to the island Idyllic mornings on Nusa Ceningan i.e. the boat ride was worth it. Island life   Seaweed farms and Ceningan people [/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row type=”full_width_background” bg_position=”center center” bg_repeat=”no-repeat” bg_color=”#000000″ scene_position=”center” text_color=”dark” text_align=”left” top_padding=”40%” bottom_padding=”40%” bg_image=”4725″][vc_column width=”1/1″][/vc_column][/vc_row][vc_row type=”in_container” bg_position=”left top” bg_repeat=”no-repeat” scene_position=”center” text_color=”dark” text_align=”left” top_padding=”5%” …

IMG_0518

Poranki

Piąta nad ranem. Sen przyszedł 7 godzin temu i zagościł tak na dobre, że teraz nie chce odejść. Otwieram jedno oko. Drugie się jeszcze zastanawia. Świat poza łóżkiem wydaje się bezsensowny. Czy w ogóle istnieje? Nie jestem pewna. Otwieram drugie oko. Czuję ciepło tego obok, szczęściarza, który może zostać zaplątany w chmurach o godzinę dłużej. Zbieram w sobie siły na wysunięcie stopy poza granicę ciepła. Szok zimnego powietrza spycha mnie głębiej w łóżko. 16 stopni. Szkocka zima. Wilgotna. Próbuję wyobrazić sobie filiżankę gorącego espresso, które czeka na zrobienie w kuchni. Za późno. Już zasnęłam. Najkrótsze pięć minut przede mną, mija w dwie sekundy. Heroicznie zrywam kołdrę jak plaster. Stopy wsuwam w filcowe kapcie i idę walczyć. Z dniem, snem i zimnem, odliczając godziny do powrotu w ciepłe chmury.

saturday reads (1 of 1)

saturday reads

I’m always interested in what other people are reading and watching, yet I don’t share that very often with many people, with an exception of a few friends.  This year I’m trying to read more and watch less. However, recently I’ve become a huge fan of all sorts of documentaries. I’d love to share my finds with you via a newsletter. The idea is very simple: a bunch of books, films and other things delivered to your inbox every Saturday morning. No boring stuff, no spam, just some ideas to read about over coffee on a slow weekend morning. Sounds good? Feel free to subscribe below and I will see you next Saturday. Subscribe to Saturday Reads * indicates required Email Address * Language * English Polish Email Format html text Why not share links on this blog? I want to keep the format of this blog as it is, with its primary content including stories and photographs. Cluttering this feed with lists of links doesn’t fit into my idea of what I’d like this blog …