Month: December 2014

View from a sidewalk to the right of the Sacre Coeur church. One of the few places when one can spot the Eiffle Tower from Montmartre

Weekend in Paris

A short story of our unexpected weekend in Paris, which happened last November. We arrived at the airport and I had a feeling. Paris has been on my mind for a long time. J kept silent, he would just smile mysteriously under his moustache. I tried to see where he was looking on the departure board but didn’t quite manage to see the exact gate number he glanced at. Finally, we sat down near gate number 18, where people were slowly gathering and preparing for two flights: Birmingham and Paris. And then of course I knew. We arrived at Gars Du Nord around mid-day and decided to walk to our accommodation. One of the narrow streets we walked, hosted a flea market. We passed quite a few homeless men and women. Some of them had made themselves a bed out of old mattresses and their belongings in the unused entrances to banks and shops. It soon turned out that J booked us a room in a small hotel in the 9me arrondissement. We left our …

Bali Ulun Danu Temple real Bali northern Bali temples (20 of 26)

The best memories of 2014

The Best memories of 2014 Today is our last day in New York. We are taking an overnight flight back to Europe tomorrow evening and will be somewhere over the Atlantic when the clocks hit midnight. I may celebrate with a little snore, as I most likely will be asleep. I am writing this in our hotel room in Manhattan, which feels pretty surreal. Below I gathered some of the best memories of the last year. It’s been a long one and very eventful year with many first times, new experiences and things ticked off from my bucket list. Most of all it’s been a great year for travel. And I really enjoyed writing this blog, documenting our travels along the way. Here are some things I’d like to remember from 2014 1. Being a medical student In 2014 I fully embraced being a medical student. I spent the entire year in hospitals, going to ward rounds, taking histories, talking to patients, assisting in theatre. I saw eye surgery, held limbs during orthopaedic procedures. I …

summit

Kiedy powiem sobie dosc {3}

Kiedy powiem sobie dość {3}. Część pierwsza i druga  do przeczytania tutaj. Po krótce przypomnę tym, którzy nie chcą czytać poprzednich dwóch części. Jest koniec 2010 roku. Mam 22 lata i jestem młoda mężatką, która zaczęła właśnie studia medycyny w Glasgow i potrzebuje dorywczej pracy, żeby zamknąć budżet nowej jednostki społecznej, która właśnie stworzyła ze swoim mężem. Zaczyna udzielać korepetycji z biologii i chemii i myśli o założeniu własnej działalności gospodarczej. Koniec pisania o sobie samej w trzeciej osobie. Pod koniec 2010 roku uczyłam więcej uczniów, niż powinnam. Miałam co najmniej jedną lekcję każdego dnia, czasem dwie lub trzy. Nowe zgłoszenia ciągle przychodziły. Czy wyceniłam moje usługi zbyt nisko? Czy moi uczniowie naprawdę nie mogli znaleźć dobrego korepetytora wcześniej i dlatego mnie polecają swoim znajomym? Dowiedziałam się, ze na moim byłym uniwersytecie (University of Edinburgh) prężnie działa inkubator biznesowy i w jeden weekend napisałam business plan, który chciałam pokazać na wstępnym spotkaniu z doradca uniwersyteckim. Plan był bardzo prosty: zamierzałam zebrać około 20 bardzo dobrych korepetytorów z dziedzin naukowych, najlepiej studentów podejmujących prace doktorskie, którzy z pasja …

photo-1417021423914-070979c8eb34

#domoreofwhatyoulove

As the end of the year approaches I usually try to look back and review the past 12 months. The past year has been one of the most eventful in my life. So many things happened, I travelled further away than ever before both literally and metaphorically. As a result I feel a step or two closer to discovering what I want to do with my life. It was the year when I witnessed a first death and a first birth in my life, all within a span of 7 days in fact. A year when I learnt more about the human body and human nature than ever before. Those annual reviews sometimes fill me with disappointment. I didn’t run this half-marathon that I promised myself to do. I actually stopped running altogether. I didn’t read as many books as I would have liked to etc. The list of failures and unaccomplished ambitions goes on and on. But in the midsts of all this, I feel that I should be more grateful. It has been …

the way

Kiedy powiem sobie dość {2}

Kiedy powiem sobie dość {2} Druga część cyklu wpisów o moim małym biznesie w UK. Część pierwsza do przeczytania tutaj.   Minęło trochę więcej czasu, niż planowałam od pierwszej części tego wpisu. Dziś będę kontynuować moją opowieść o tym, jak założyłam własną działalność gospodarczą w UK w wieku 22 lat. Jesteśmy nadal w 2010 roku, kiedy zaczęłam studiować medycynę w Glasgow, byłam świeżo upieczoną mężatką i potrzebowałam pracy dorywczej na weekendy lub wieczory. W przeciągu paru tygodni po ogłoszeniu się jako korepetytorka z biologii i chemii miała trzy uczennice. Jeździłam na zajęcia do Glasgow z Edynburga pociągiem, po zajęciach wsiadałam w naszego starego Peugeota i jeździłam do domów uczniów. Lubiłam to. Lubiłam mówić uczniom, że nauka biologii nie jest wcale trudna, opowiadałam o tym, jak praca w labie wygląda od kuchni, jak wyciągnąć nitkę DNA z komórki lub jak można włożyć dodatkowy gen do plazmidu bakterii. Bardzo dobrze nam się pracowało razem. Z tego względu, że nie zdjęłam ogłoszenia z gumtree, zgłaszało się do mnie coraz więcej rodziców. Zimą 2010 miałam już 6 uczniów i …

IMG_0398

On doing what you love

A little girl carried bread on a metal dish and alongside her walked a little boy, perhaps 4 years old, carefully carrying a carafe full of wine. That’s usually what happens in our church every Sunday. The children love it, they like playing an active part during the Service. The little boy was wearing a tiger onsie and the biggest smile. It was his moment. He felt important and was wearing his favourite outfit at the same time. I could tell it totally made his day. I wondered for a moment if it was appropriate? Would I allow my child to wear a onsie to church? Isn’t this sort of thinking precisely the difference between adults and children? Kids just do what makes them happy, often without thinking about the consequences, let alone worrying about what others would think about their actions. If they feel like jumping around, they just go for it. Be it in their own room or in the middle of a supermarket. If they need to sing “Let it go” on …

ECAdegreeshow8

Kiedy powiem sobie dość {1}

Kiedy powiem sobie dość. Część 1. Czyli historia tego, jak założyłam własny biznes w UK, który dał pracę ponad 50 osobom. Jest to temat, którego unikałam w rozmowach ze znajomymi i rodziną przez prawie dwa lata. Postanowiłam podzielić się moim doświadczeniem na blogu, żeby poruszyć parę tematów, które są dla mnie ważne. Za 5 czy 10 lat pewnie zapomnę, jak się czułam z moimi decyzjami, a chcę to udokumentować i zapamiętać. Po części, żeby nie powtórzyć tych samych błędów drugi raz, ale też po to, żeby spojrzeć na swoje przemyślenia z zewnątrz i zrobić bilans zysków i strat. Zacznijmy od początku. W przaśnym wieku dwudziestu dwóch lat wyszłam za mąż. Byliśmy biedni, ale pracowici. Miałam skończone pierwsze studia, J miał ofertę pracy w zawodzie, ale dopiero po skończeniu studiów. Ja natomiast właśnie dostałam się do szkoły medycznej. Moje marzenie się spełniło, ale wiedziałam, że muszę pracować, żebyśmy związali koniec z końcem. Trzy zmiany w maczku tygodniowo niestety (albo stety) nie wchodziły już w grę, bo mój uniwersytet znajdował się o 75 km od miejsca zamieszkania. …